Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Ciekawe Strony
  Kontakt
  Księga Gości

PDMD

PDMD W KOŁACZYCACH

DZIEŃ MISYJNY

GRUPY KONTYNENTALNE

O KONTYNENTACH

SPOTKANIA

ADOPCJA SERCA

PATRON GRUPY

PATRON NA ROK

KONKURSY

KOLĘDOWANIE

WYPOŻYCZALNIA

WSPOMNIENIA

ARCHIWUM AKTUALNOŚCI

NASZA TWÓRCZOŚĆ

MARGARETKI

ŻYWY RÓŻANIEC

MAŁY KATECHIZM

MAŁY SŁOWNIK

PREZENTACJE

VIDEO

DO POBRANIA

INNE
  Galeria
  Humor
  Avatary

Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
~Kaska Sypien
Avatar

Punktacja:
Ogólne: 463
Bonusy: 0
Kary: 0

2) ~karol22290 (378 pkt.)
3) ~karolinalechwar (185 pkt.)
4) ~nikol165 (148 pkt.)
5) ~zuzia sawa (148 pkt.)
6) ~klaudia123 (134 pkt.)

Ankieta
Pogłębiam wiedzę religijną systematycznie czytając:

PISMO ŚWIĘTE

KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

PRASĘ KATOLICKĄ

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Pomóż
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Zbieraj z Nami
Polskie Serce
Reklama

PDMD

Formacyjny 2011/2012

BŁOGOSŁAWIONA MATKA TERESA Z KALKUTY




Urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w należącym wówczas do Serbii mieście Skopje, jako Ganxhe - Agnieszka Bojaxhiu - trzecie, najmłodsze dziecko Albańczyków Kole (Mikołaj) i Drane Bojaxhiu. Ojciec - potomek dużej, zamożnej rodziny z albańskiego miasta Prizren w Kosowie o tradycjach kupieckich, sam kupiec i przedsiębiorca budowlany. Zasiadał w radzie miejskiej, wspierał rozwój teatru, sztuk pięknych oraz miejscowy Kościół katolicki, angażował się politycznie na rzecz niepodległej Albanii. Jego dom był zawsze pełen różnego rodzaju gości, od biskupa Skopje po miejscowych biedaków. Żywo interesował się wychowaniem i kształceniem swoich dzieci. Dom rodziny był zawsze otwarty dla wszystkich, niezmiennie szczególną serdeczność okazywał ubogim. Ojciec pouczał: "moje dzieci, nie bierzcie do ust nawet kęsa, jeśli wcześniej nie podzielicie się z innymi". Zmarł w 1919 r. w wieku 45 lat. Jej matka była kobietą o silnym charakterze - po śmierci męża została w trudnej sytuacji, ale przy pomocy 15-letniej, starszej córki potrafiła uporać się z problemami. Nadal troszczyła się o ubogich, których często zapraszała do rodzinnego stołu.
W rodzinie był jeszcze starszy od Agnieszki o brat Lazer. „Tak więc podwaliny przyszłego Jej apostolatu kształtowały się pod wpływem pobożnej matki: jej życzliwości, hojności oraz współczucia dla ubogich i słabych". „Modlitwa stanowiła integralną część ich życia rodzinnego. Codziennie wieczorem zbierali się na wspólną modlitwę, a regularne odwiedzanie miejscowego kościoła było dla nich ogromnym duchowym oparciem ". Po wyjeździe z domu w 1928 r. nigdy już nie zobaczyła się z mamą i siostrą, które zamieszkały w Tiranie odciętej po wojnie od wolnego świata przez komunistyczny reżim. Brat Lazer wyemigrował z rodziną do Włoch. W 1970 r. Matka Teresa otrzymała list od siostry z Albanii, że mama czuje się źle i że żyje im się bardzo ciężko. Matka Teresa próbowała spotkać się z nimi. W Rzymie zwróciła się do ambasady albańskiej o pozwolenie opuszczenia przez nie Albanii. Nie dostały jednak wiz wyjazdowych. Chciała pojechać do Albanii, ale dano jej do zrozumienia, że jeśli tam przyjedzie, to już nie wyjedzie. W 1972 r. otrzymała w Kalkucie wiadomość o śmierci mamy. Siostra żyła rok dłużej, brat zmarł we Włoszech w 1981 r.
"Byłam jeszcze mała, miałam dwanaście lał, gdy po raz pierwszy zapragnęłam całkowicie należeć do Boga". W odkrywaniu drogi życiowej pomagał jej również jezuita pracujący w parafii Skopje. Opowiadał parafianom o działalności misyjnej Towarzystwa Jezusowego. Czytał płomienne listy misjonarzy pracujących wśród biedoty w archidiecezji kalkuckiej, które pomogły Agnieszce dokładnie określić swe powołanie - chciała być misjonarką. Decyzja ta nie przyszła jej łatwo. W 1928 r. złożyła prośbę o przyjęcie do Zgromadzenia Sióstr Loretanek. 12.10.1928 r. otrzymała habit, wstąpiła do postulatu i przybrała imię: Maria Teresa od Dzieciątka Jezus - na cześć małej Teresy z Lisieux, wskazującej drogę do świętości przez wierność w małych sprawach. 6.01.1929 r. przybyła do Kalkuty. 24.05.1931 r. złożyła pierwsze, czasowe śluby i zaczęła pracować jako nauczycielka geografii i historii w przyklasztornej szkole sióstr Loretanek. Uczyła też w szkole z internatem dla dziewcząt z rozbitych rodzin i sierot - tu zobaczyła nędzę i głód. 24.05.1937 r. złożyła śluby wieczyste - ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. W czasie wojny szkoły, także szkoła sióstr, były wykorzystywane jako szpitale. Loretanki zajmowały się coraz liczniejszymi rannymi i chorymi. W 1946 r. Hindusi walczyli o uwolnienie spod panowania brytyjskiego. Na ulicach Kalkuty trwały walki. Siostra Teresa, mimo niebezpieczeństw, często opuszczała mury klasztoru, by zdobyć pożywienie dla uczniów i innych przebywających w szkole. Wkrótce zachorowała na gruźlicę.
Kiedy 10.09.1946 r. jechała pociągiem do Darjeeling przeżyła coś, co nazwała potem powołaniem w powołaniu. Usłyszała wyraźnie wewnętrzny głos, by porzucić wszystko i naśladując Jezusa zamieszkać na ulicach Kalkuty razem z nędzarzami, by im służyć. Jedyne, co mogła zrobić, to odpowiedzieć "tak". W październiku wróciła do sióstr, ale myśl o opuszczeniu klasztoru nie opuszczała jej. W lipcu 1948 dostała pozwolenie na opuszczenie zakonu na rok. Kupiła na bazarze trzy białe sari obrzeżone niebieskimi paskami, uszyte z najtańszej tkaniny. Niebieskie paski podobały się jej, bo błękit jest kolorem Najświętszej Maryi Panny. 16 sierpnia 1948 r. cicho opuściła zakon. Udała się do Patny na kurs pielęgniarski. Pierwszym jej domem był mały pokoik przy domu Św. Józefa, prowadzonym przez małe siostry ubogie. Stąd wychodziła do slumsów w dzielnicy Motijhil, w sąsiedztwie szkoły, w której pracowała przez 18 lat. Najpierw założyła tu szkołę dla biedoty, uczyła na podwórku dwudziestu jeden uczniów pisząc patykiem po błocie. Myła te dzieci, odwiedzała chorych. Ludzie zaczęli jej pomagać, jak mogli, ale wciąż była sama. Był to trudny dla niej okres. Wynajęła tam dwie rudery - jedną na szkołę, drugą jako schronienie dla chorych i konających nędzarzy. W marcu 1949 r. dołączyły do niej pierwsze współtowarzyszki, wywodzące się z dawnych uczennic. Mottem stały się słowa zaczerpnięte z Ewangelii św. Mateusza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. To jeszcze nie był zakon, ale „pobożne kobiety mieszkające razem”. Wystosowały oficjalną prośbę o formalne erygowanie zgromadzenia. Zgromadzenie Misjonarek Miłości zatwierdził Pius XII w 1950 r. W 1953 r. siostry przeniosły się do nowego domu przy Lower Circular Road 54 A, zwanego odtąd domem macierzystym. Siostry otworzyły Dom Czystego (Niepokalanego) Serca DLA UMIERAJˇCYCH. Udzielano tu wszelkiej możliwej pomocy lekarskiej; ci zaś, którym nic nie mogło już pomóc, którzy żyli jak zwierzęta, mieli gdzie umrzeć z godnością - otoczeni miłością i czułością. Następnie otworzyły dom DLA DZIECI OPUSZCZONYCH. Misjonarki dbały, by otrzymały jakieś wykształcenie, były finansowane przez bogatszych. Część została adoptowana, niektóre wróciły do rodziców. W Titlagarh otworzyły w marcu 1959 r. przychodnię DLA TRĘDOWATYCH. Starały się przywrócić im poczucie godności. Założyły Miasto Pokoju - osadę, gdzie trędowaci mogli żyć z rodzinami. Od 1959 r. siostry zaczęły działać w całych Indiach.
W 1965 r. Paweł VI nadał im prawa papieskie, co umożliwiło działalność na całym świecie. Pierwsza placówka poza Indiami powstała w Wenezueli w lipcu 1965 r. W 1968 r. założyły dom w Rzymie, w dzielnicy imigrantów z Sycylii i Sardynii. W tym samym roku założyły domy w Afryce (Tanzania), Australii, w 1970 r. - w Jerozolimie i Londynie. Matka zaczęła coraz więcej podróżować po świecie. Tylko w 1981 r. siostry otworzyły 8 nowych placówek w Indiach i 17 na innych kontynentach. Poświęcała wiele czasu na sprawy publiczne, bo wiedziała, że należy uświadomić światu potrzeby ubogich. Siłę czerpała z modlitwy. W 1983 r. otrzymała z całego świata ponad sto próśb o otwarcie domów. W 1985 r. w Nowym Jorku otworzyła hospicjum dla mężczyzn chorych na AIDS. Marzyła o otwarciu placówki w Chinach, przybyła tam w końcu 1985 r. W latach 1990-1991 powstało pięć domów w ZSRR. W 1990 r. założyła domy w Rumunii i Czechosłowacji. A w 1991 r. spełniło się jej marzenie - powstał dom w jej ojczystej Albanii. W 1991 r. założyła w Bengalu Zachodnim dom dla kobiet przebywających w więzieniach za prostytucję, do której zostały zmuszone przemocą lub przekupstwem. Coraz więcej osób odwiedzało ją w Kalkucie - m.in. królowa Elżbieta II, Giną Lollobrigida, książę Karol, księżna Anna, księżna Diana. W domu w Jerozolimie spotkał się z nią Jasir Arafat, który zaprosił misjonarki do Palestyny i oświadczył, że może otworzyć domy dla umierających w Betlejem i w Jerozolimie. Zaszczyty przyjmowała z głębokim poczuciem, że nie jest ich godna, podkreślając, że czyni to tylko w imieniu ubogich. Wszystkich, wielkich i małych traktowała w ten sam sposób, bo dla niej wszyscy byli równi wobec siebie jako dzieci Boga. Wzrastała liczba chętnych do wstąpienia do Zgromadzenia - w 1989 r. zakon liczył 3068 sióstr po ślubach, 454 nowicjuszki i 140 kandydatek. Siostry miały ponad 400 domów w przeszło 90 krajach. Zwiększała się też liczba braci. W marcu 1963 r. rozpoczęło działalność Zgromadzenie Braci Misjonarzy Miłości - Matka uznała, że są dziedziny działalności odpowiedniejsze dla mężczyzn niż kobiet. Ma podobny charakter do zgromadzenia sióstr, kierowanego w tym samym duchu i w łączności z siostrami. Od 1983 r. w Nowym Jorku zaczęli działać Ojcowie Misjonarze Miłości. W 1984 r. stali się zatwierdzoną wspólnotą zakonną. W 1989 r. powstało Stowarzyszenie Świeckich Misjonarzy Miłości obejmujące świeckich żyjących w małżeństwach oraz osoby samotne.
Z biegiem lat Matka Teresa była coraz słabsza. Mówiła, że odpocznie w Niebie, bo tu jest jeszcze wiele do zrobienia. Matka Teresa zmarła 5 września 1997 r. Jej ciało wystawiono na widok publiczny w macierzystym domu w Kalkucie, potem przewieziono w ambulansie z napisem "Matka" do kościoła św. Tomasza. 13.09.1997 r. ciało przewieziono ulicami na armatniej lawecie, którą wieziono ciała Mahatmy Gandhiego i innych bohaterów indyjskich. Oficjalna msza żałobna odbyła się na krytym stadionie Netaji, uczestniczyło w niej wiele osobistości z całego świata. Pozostawiła po sobie ogromne dziedzictwo - blisko 4000 sióstr, ok. 400 braci, 20 kapłanów, 35 seminarzystów, ponad 600 domów w 127 krajach, niezliczone rzesze współpracowników i wolontariuszy. Siostry wraz ze współpracownikami dokarmiają rocznie pół miliona rodzin, uczą 20 000 dzieci i opiekują się 90 000 trędowatych. Beatyfikacja obyła się w Rzymie 19 października 2003 roku.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31

Dzisiaj:
- DYŻUR LITURGICZNY (MSZA ŚW. oraz RÓŻANIEC) - GRUPA ZIELONA

Losowy cytat
"Ty i ja jesteśmy jak kable, a pršdem jest Bóg". - Matka Teresa z Kalkuty
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Modlitwa Misyjna Dzieci
Panie Jezu, pragnę zostać pomocnikiem misjonarzy i nieść pomoc duchową i materialną dzieciom z krajów misyjnych: dzieciom, które Cię nie znają, dzieciom bezdomnym i opuszczonym, dzieciom cierpiącym głód i pozbawionym wszelkiej opieki lekarskiej. Ofiaruję Ci za nie codzienną modlitwę, pracę, naukę i dobre uczynki, a także ofiarę z drobnych wyrzeczeń - na chleb dla głodnych, lekarstwo dla chorych, naukę i katechezę dla wszystkich, na wielką radość zjednoczenia z Tobą, Panie Jezu.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

~Amiks
DATA: 08.10.2017 18:57
dzień dobry

~xjuleQ
DATA: 22.09.2017 21:20
dzień dobry aż za bardzo dobry smiley

^r_edyta
DATA: 22.09.2017 20:32
Witamy nowych użytkowników smiley

~Amiks
DATA: 22.09.2017 19:19
dzieńdobrysmileysmiley

~piterlos
DATA: 29.12.2015 13:49
http://www.zaufaj.com
/maly-katechizm.html JAKBY SIĘ KATECHIZM ZGUBIŁsmiley

^r_edyta
DATA: 06.10.2015 23:32
Zwracajcie uwagę w GRACH na to by nie powtarzać haseł, pytań itd