Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Ciekawe Strony
  Kontakt
  Księga Gości

PDMD

PDMD W KOŁACZYCACH

DZIEŃ MISYJNY

GRUPY KONTYNENTALNE

O KONTYNENTACH

SPOTKANIA

ADOPCJA SERCA

PATRON GRUPY

PATRON NA ROK

KONKURSY

KOLĘDOWANIE

WYPOŻYCZALNIA

WSPOMNIENIA

ARCHIWUM AKTUALNOŚCI

NASZA TWÓRCZOŚĆ

MARGARETKI

ŻYWY RÓŻANIEC

MAŁY KATECHIZM

MAŁY SŁOWNIK

PREZENTACJE

VIDEO

DO POBRANIA

INNE
  Galeria
  Humor
  Avatary

Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
~Kaska Sypien
Avatar

Punktacja:
Ogólne: 557
Bonusy: 0
Kary: 0

2) ~karol22290 (468 pkt.)
3) ~karolinalechwar (207 pkt.)
4) ~zuzia sawa (160 pkt.)
5) ~monikaw (158 pkt.)
6) ~nikol165 (148 pkt.)

Ankieta
Pogłębiam wiedzę religijną systematycznie czytając:

PISMO ŚWIĘTE

KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

PRASĘ KATOLICKĄ

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Pomóż
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Zbieraj z Nami
Polskie Serce
Reklama

PDMD

Humor




- Jak myślicie – ksiądz pyta uczniów – jak długo Adam i Ewa przebywali w raju?
- Gdzieś do połowy września – wyrywa się Jaś.
- A dlaczego akurat do września?
- Bo wcześniej jabłka są niedojrzałe.

Ksiądz katecheta opowiada dzieciom, że Adam z Ewą żyli przykładnie w raju.
- Pewnego razu Adam zniknął na parę dni – mówi. Jak myślicie, co zrobiła Ewa, kiedy znowu się zjawił?
- Na pewno dokładnie policzyła mu żebra – odpowiedziała jedna z dziewczynek.

Podczas rekolekcji ksiądz mówi do dzieci:
- Gdyby wszyscy dobrzy ludzie byli czarni, a biali źli, to jakiego bylibyście koloru?
- Ja proszę księdza byłbym w paski – odpowiada Jaś.

Na gałęzi wisi kilka nietoperzy.
Zgodnie ze swoją naturą zwisają głowami w dół. W pewnej chwili jeden z nich podnosi się w górę.
Zobaczcie – wykrzykuje jeden z wiszących – on zemdlał.

Jak ci poszedł egzamin, synku? – pyta mama.
- Egzaminatorzy wzięli mnie w krzyżowy ogień pytań – odpowiada syn.
- I co?
- Nie wydobyli ze mnie ani słowa.

Nauczycielka pyta ucznia:
- Jasiu, czy tata dalej odrabia za ciebie lekcje?
- Nie – odpowiada chłopiec. – Ta ostatnia pała go załamała.

Lekcja geografii. W klasie panuje idealna cisza. Nagle gdzieś w kącie zaskrzypiało krzesło. Nauczycielka podnosi głowę znad dziennika.
- Kto się tam kręci?
- Ziemia – odpowiada jeden z uczniów.
- Kto to powiedział? - pyta zdenerwowana.
- Kopernik!...

- Jasiu, podejdź do mapy i pokaż na niej Amerykę – zwraca się nauczycielka do ucznia.
Chłopiec posłusznie wykonuje polecenie.
- Bardzo dobrze, możesz usiąść - mówi pani.
- A wy, dzieci powiedzcie mi, kto odkrył Amerykę?
- Jasiu! – odpowiada klasa chórem.

Lekcja biologii. Nauczycielka pyta:
- Czy ktoś wie, jaki ptak nie buduje gniazd?
- Tak! To kukułka! – wyrywa się Jaś.
- A czemu nie buduje? – docieka nauczycielka.
- Bo mieszka w zegarach – odpowiada chłopiec.

Po chwili ta sama nauczycielka zadaje kolejne pytanie.
- Powiedzcie mi, co wiecie o jaskółkach?
- To bardzo mądre ptaki, zawsze odlatują gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny – odpowiada Jaś.

- Mamo, a Jasiu to wczoraj przyszedł do szkoły brudny i pani odesłała go do domu!
- I co? Pomogło?
- Pewnie, dzisiaj cała klasa przyszła brudna.

Zaczerpniete ze "Świata Misyjnego"





Na środku parkowej alejki stoi młody policjant i płacze.
Przechodzień pyta go, czy może pomóc.
- Ach, proszę pana, zgubił się mój pies patrolowy.
- Nie ma się pan czym przejmować. Z pewnością znajdzie sobie drogę na posterunek.
- Tak. On na pewno, ale ja?

Policjant zatrzymuje w mieście samochód prowadzony przez kobietę.
-Przekroczyła pani sześćdziesiątkę...
-Ależ skąd panie władzo, to ten kapelusz tak mnie postarza.

Facetka z pretensją do faceta od którego kupiła psa:
- Pies którego mi pan sprzedał jest bezużyteczny!
- Dlaczego pani tak sądzi?
- Wczoraj w nocy szczekał tak głośno, że nie słyszałam, jak się włamują do sąsiedniego pokoju!

W lesie: groźny wilk ucieka, goni go mały ratlerek. Wszyscy mieszkańcy lasu stają, dziwią się i wołają:
-Wilku, wilku, ty taki duży z ostrymi kłami i boisz się takiego małego ratlerka!
Na to wilk:
-Mały to on może jest, ale jaki ma zimny nosek!

Na lekcji języka polskiego:
- Jasiu, odmień przez osoby czasownik "iść".
- Ja idę... ty... idziesz, on idzie...
- Szybciej!
- Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...!

Wyszukała dla Was Memfiska







Chłop skarży się psychologowi:
-Wydaję mi się, że u nas w lodówce ktoś żyje.
-Dlaczego pan tak myśli?
-Bo moja żona nosi tam jedzenie!

Mały dinozaur pyta swoją mamę:
-Mamusiu, czy ja po śmierci pójdę do nieba?
-Nie, synku, do muzeum.

Mama woła do Jasia:
-W tej chwili wszystko rzuć i chodź na obiad!
Słychać brzęk tłuczonego szkła i chlupot wody.
- Co się tam dzieje?!
- Nic, nic, właśnie przenosiłem akwarium.

Mecz piłki nożnej.Mężczyzna zagaduje siedzącego obok małolata:
- Przyszedłeś sam?
-Tak, proszę pana.
-Stać cię było na tak drogi bilet?
-Nie, tata kupił.
- A gdzie jest twój tata?
-W domu.Szuka biletu.

Co robi baba z nosem w trawie?
-Pasie kozy.

Jestem spłukana.
Wanna

Gdzie dwóch się bije, tam korzysta dentysta.

Wolę być łysy, niż nie mieć włosów

W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców.
Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:
-Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
-Bo nie było łysej kredki.

Jasio przychodzi ze szkoły i mówi:
-Tato, zrobiłem dobry uczynek!
-To dobrze. A co to było?
-Kolega podłożył pineskę na krześle nauczyciela i gdy nauczyciel miał usiąść, odsunąłem mu krzesło.

Nauczycielka do Jasia:
-Jasiu "ja się ożenię". Jaki to czas?
-Najwyższy, proszę pani.

Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
-Co ty, znowu jedynka z historii?
-Niestety, historia lubi się powtarzać...

Kowalski pyta sprzedawcę:
-Czy to dobry sprzęt?
-Świetny! Ten komputer zrobi za pana połowę roboty.
-Tak? To ja poproszę dwa.

-Zosiu, co tak długo robisz w kuchni?
-Mamo, kostka lodu wpadła mi do wrzątku i nie mogę jej znaleźć.

Mama Jasia dowiedziała się, że syn stłukł okno sąsiadowi, a ten złapał go na gorącym uczynku.Skarciwszy niesfornego syna , wypytuje go o szczegóły wydarzenia:
-Co ci powiedział sąsiad?
-Czy mam opuścić brzydkie słowa?
-Tak.
-To nic nie powiedział.

Przychodzi biedronka do sklepu:
-Poproszę coś na ospę.

Lecą dwie jaskółki.Jedna do drugiej:
-Ty, chyba będzie padać.
Na to druga:
-Skąd wiesz?
-Bo się ludzie na nas gapią.

W zamku, w którym straszy, rozmawiają dwa duchy.
-Te opowieści o ludziach to chyba bujda, nie?

Siedzą dwa leniwce na drzewie.
Minął jeden dzień, nic.Minął drugi dzień, nic.
Na trzeci dzień jeden lekko ruszył palcem, a na to drugi krzyczy:
-Roman, aleś ty nerwowy!

Idą dwie mrówki przez pustynię.Jedna niesie okno,a druga drzwi.
-Ale tu gorąco!-mówi jedna.
Na to druga:
-Mam pomysł:Ja otworzę okno,a ty drzwi i zrobimy przeciąg!

Do Eminema zaraz po koncercie przychodzi dzieciak:
-Jestem łowcą autografów.Dasz mi swój podpis?-pyta.
-Jasne, mały.Ale skoro zbierasz autografy, to powinieneś mieć do tego specjalny zeszyt.
-Mam taki!Jak wrócę do domu, to sobie przepiszę.

Jaś do taty:
-Tato,dlaczego Morze Czarne jest Czarne?
-Nie mógłbyś zadawać mądrzejszych pytań?
-No dobrze.A kto zabił Morze Martwe?

-Jaka jest różnica między samolotem a spodniami?
-Nie ma żadnej. Bardzo źle, gdy spada jedno albo drugie.

Dzwoni baba do lekarza:
-W jakich porach pan jutro przyjmuje?
-W sztruksowych-odpowiada lekarz.

-Tato,obiecałeś mi,że jak zdam do następnej klasy,to dasz mi 50 złotych,prawda?
-No widzisz, jaki jestem fajny: dzięki mnie zaoszczędzisz 50 złotych!

Zaczerpnęła dla Was z Victora Juniora OLGUSIA






Z Onetu
W poczekalni kliniki położniczej czeka trzech mężczyzn. W pewnej chwili wchodzi położna i mówi do pierwszego:
- Gratuluję, ma pan trojaczki!
- To chyba dlatego - mówi uradowany - że żona czytała ostatnio "Trzech muszkieterów"!
Po kwadransie położna wchodzi i zwraca się do drugiego:
- Ma pan siedmioraczki!
- To pewnie dlatego, że żona czytała niedawno "Siedmiu wspaniałych"!
Trzeci mężczyzna odzywa się:
- Kurcze, moja żona czytała ostatnio "Dywizjon 303".

Na budowie, na rusztowaniu około szóstego piętra, pracują razem: Polak, Niemiec i Holender. Nadszedł czas przerwy śniadaniowej. Niemiec mówi:
- Jeśli znowu zrobiła mi kanapki z kiełbasą to wyskoczę z tego rusztowania i się zabiję. Otwiera woreczek, kiełbasa... - wyskoczył,
Na to Holender:
- Jeśli znowu mam kanapki z serem, to też skaczę. Otwiera woreczek - ser... - wyskoczył.
Polak nie chcąc być gorszym:
- Jeśli mam kanapki ze smalcem? - wyskoczył...
Na pogrzebie skarży się wdowa - Niemka:
- Nie rozumiem, przecież on kochał kiełbasę...,
Holenderka:
- Przecież on kochał sery...,
Polka:
- Przecież on sam sobie robił kanapki...

Mężczyzna do kobiety:
- Gdy widzę pani uśmiech, mam nadzieję,że złoży mi pani wizytę...
- Podrywacz z pana!
- Nie, dentysta...

Spotyka się trzech kumpli: Zguba, Kultura i Cichosiedź . Zguba się zgubił w lesie, więc koledzy poszli na policję, aby zgłosić zaginięcie kolegi. Kultura zostaje przed komisariatem, a Cichosiedź - Proszę pana, mój kolega Zguba się zgubił.
- Powoli - mówi policjant - Jak się pan nazywa?
- Cichosiedź...
- Co?! No, niech pan powie, jak się pan nazywa.
- Cichosiedź...
- Panie, gdzie kultura?
- Stoi za drzwiami...

Wstaje dwóch umarłych z grobu. Nieco zagubieni podchodzą do motocyklu stojącego na cmentarzu i gdy jeden z nich jest gotów jechać, drugi wraca po tablicę nagrobną.
- Co ty robisz? Po co ci ta tablica?
- A co... Bez dokumentów chciałeś jechać?!

Złodziej upatrzył sobie duży dom, w którym nie świeciło się żadne światło. Po wybiciu szyby, wszedł do domu. Idzie przez salon świecąc sobie latarką, nagle słyszy głos:
- Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej się tym nie przejął i idzie dalej. Za chwilę znowu słyszy głos:
- Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej zaintrygowany tym głosem, poświecił w stronę, z której dochodził owy głos. Patrzy, a to papuga.
- Cześć, umiesz mówić? - pyta złodziej.
- Umiem - odpowiada papuga.
- A jak masz na imię? - pyta znowu złodziej.
- Kleopatra - odpowiada papuga.
- Ha-ha-ha - śmieje się złodziej. - Co za idiota nazwał papugę Kleopatra?!
- Ten sam, który rotwaillera nazwał Anioł - odpowiada papuga.

Pani zadała dzieciom skonstruowanie pułapki na myszy. Na drugi dzień pani sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź. Pani na to, że to zbyt makabryczne i że musi wymyśleć coś nowego.
Na drugi dzień przynosi Jasiu inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce... - informuje Jasio.
No, ale to znowu było zbyt makabryczne, więc Jasiu miał znowu wymyśleć coś nowego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Ano myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: nie ma serka, nie ma serka!!!

Mąż do żony:
- Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale go używam - mówi z dumą małżonka.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

Pewnemu sklepikarzowi okradli sklepik. Facet poleciał z tym na policję:
- Poświęcony był? - pyta gliniarz.
- No nie był... - rzecze roztrzęsiony właściciel.
- No to nie ma przestępstwa.
- Jak to!? Więc co co to jest?!
- Kara boska.

- Kelner, co macie do jedzenia?
- Polecam pieczeń huzarską!
- Nie jestem żaden huzar, żebym jadł pieczeń huzarską! Co jest jeszcze?
- Pieczeń baranią!
- Świetnie, poproszę!

Rozmawia Stasiek z Kaziem.
- Wiesz Kaziu, że moja żona się odchudza?
- Tak? A co robi?
- Jeździ konno.
- I jakie są efekty?
- Koń schudł 10 kg!

Sekretarka (blondynka) przychodzi spóźniona do pracy i rozpacza. Zatroskany szef pyta ją co się stało?
- Nieszczęście, umarła mi matka - informuje go blondynka.
Szef proponuje dzień wolny, jednak blondynka stanowczo odmawia, mówiąc, że wśród ludzi, przy pracy, zapomni o nieszczęściu. Po godzinie szef widząc zapłakaną nadal sekretarkę pyta o samopoczucie. Blondynka odpowiada:
- Kolejne nieszczęście szefie, dzwoniła moja siostra - jej matka też nie żyje...

- Niech pan pamięta - przestrzega lekarz pacjenta - alkohol jest pana największym wrogiem.
- Ja tam nie jestem tchórzem...

Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- No, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie!

W domu Jasiu słucha muzyki: "...mniej niż zero, mniej niż zeroo...", "...jesteś szalona mówię Ci i zawsze byłaś...", "...mocniej, mocniej, mocniej. Mocniej, mocniej, mocniej tydzień szalony się kończy...", "...przeżyj to sam... przeżyj to sam...."
Na następny dzień idzie Jasiu do szkoły i pani od matematyki go pyta:
- Jasiu, ile jest 2 razy 2?
- "...Mniej niż zero, mniej niż zero..."
- Jasiu bo pójdziemy do dyrektora!!
- "... Jesteś szalona mówię Ci..."
Nauczycielka poszła z Jasiem do dyrektora i dyrektor daje Jasiowi w skórę, a Jasiu krzyczy:
- "...mocniej, mocniej, mocniej. Mocniej, mocniej, mocniej tydzień szalony się kończy..."
Wraca Jasiu ze szkoły do domu i tata pyta się go:
- Jak tam w szkole?
- "...przeżyj to sam, przeżyj to sam..."

Zeznanie obwinionego:
- Wysoki Sądzie, na polowaniu przez pół dnia łaziłem po lesie, nie mogąc trafić na zwierzynę. Owszem, było bardzo mroźno, więc od czasu do czasu, staropolskim zwyczajem, pociągałem z piersiówki. Wreszcie mi się poszczęściło: usłyszałem kukułkę i od razu wypaliłem z dwururki.
Zeznanie poszkodowanego:
- Sz-szedłem so-so-bie przez bór, aż tu na-na-gle zoba-baczyłem komple-e-etnie nawalo-lo-lonego myśli-i-wego, który mierzył do mnie ze strzelby. Za-zacząłem więc krzy-krzy-czeć: "ku-ku-ku-kurcze, nie strzelaj!".

Z Harrego Pottera:
Snape egzaminuje Neivlle'a. Widząc, że uczeń nic nie wie woła na korytarz:
- Siano dla osła
- A dla mnie herbaty- woła Neville

Snape mówi do Harry'ego: - Potter, w twoim eliksirze pływa mucha! - A co, mam jej przynieść kąpielówki?

Dudley wszedł do ciemni fotograficznej i zaczyna wrzeszczeć.
- Czemu tak krzyczysz? - pyta mama.
- Wywołuję zdjęcia!

Ciotka Petunia suszy panu Dursleyowi głowę:
- Czy ty myślisz, że całe życie będę chodzić w jednym futrze?!
Na to mąż:
- Jak królik może...


Wyszukała dla Was SyLwUnIa



Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 93% [14 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 7% [1 Głos]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Wydarzenia
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
Losowy cytat
"Nigdy nie traćmy czasu! Z każdej godziny, która jest nam dana uczyńmy prawdziwy skarb". - Paweł Manna
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Modlitwa Misyjna Dzieci
Panie Jezu, pragnę zostać pomocnikiem misjonarzy i nieść pomoc duchową i materialną dzieciom z krajów misyjnych: dzieciom, które Cię nie znają, dzieciom bezdomnym i opuszczonym, dzieciom cierpiącym głód i pozbawionym wszelkiej opieki lekarskiej. Ofiaruję Ci za nie codzienną modlitwę, pracę, naukę i dobre uczynki, a także ofiarę z drobnych wyrzeczeń - na chleb dla głodnych, lekarstwo dla chorych, naukę i katechezę dla wszystkich, na wielką radość zjednoczenia z Tobą, Panie Jezu.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

^r_edyta
DATA: 21.05.2017 22:19
Dodałam kolejne fragmenty ks. TAJEMNICA SPOWIEDZI I MSZY ...

~piterlos
DATA: 29.12.2015 13:49
http://www.zaufaj.com
/maly-katechizm.html JAKBY SIĘ KATECHIZM ZGUBIŁsmiley

^r_edyta
DATA: 06.10.2015 23:32
Zwracajcie uwagę w GRACH na to by nie powtarzać haseł, pytań itd